Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
Karol-Komorowski-Wired-2014

Virtual reality is gone

W warszawskiej Lookout Gallery 20.08.2014 rozpoczęła się wystawa prac Karola Komorowskiego oraz Alana Warburtona, stworzonych przy wykorzystaniu technik CGI.

Oglądamy zatem fotografie, które mają dowieść tezy, że wirtualność zniknęła. Dlaczego? Ponieważ traktujemy ją i wykorzystujemy, jak każdą inną rzecz.

W przestrzeni wirtualnej można wykreować dowolny obiekt i tak go wbudować w kompozycję innych obiektów, że wygląda, jakby był prawdziwy.

Cała kompozycja może w ten sposób zostać stworzona i wygenerowana w postaci graficznej czy wideo.

Dowody? Możecie zobaczyć sami, bo… Żadne ze zdjęć na wystawie nie jest zdjęciem. Tylko od początku do końca grafiką komputerową w technologii 3D. Której na końcu zrobiono „zdjęcie”. 🙂

Może wystawione grafiki nie są perfekcyjnie wykreowanymi kompozycjami, które budzą w odbiorcy emocje. Prowokują jednak do stawiania pytań nad naszymi wyborami i przyszłością. Dlatego uważam, że to wartościowa wystawa. Bardzo polecam wszystkim.

Jakie pytania urodziły się w mojej głowie? Takie (kolejność nie jest znacząca):

  1. Jak szybko zaczniemy się zadowalać wyświetlanymi z projektorów grafikami 3D, w miejsce fizyznie istniejących przedmiotów?
  2. Kiedy praca rzemieślnicza przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie, wypchnięta przez sprawnych grafików komputerowych, którzy swoje kreacje będą mogli wyświetlać na nowoczesnych nośnikach udających ubranie, dom, różnorodne akcesoria.
  3. Jak szybko techniki komputerowe pozwolą nam na kreowanie w komputerze postaci ludzkich łudząco podobnych do żywych ludzi – tak jak teraz można to robić z naturą nieożywioną? I nie mówię tu o umiejętnościach i możliwościach sprzętowych niewielkiej liczby osób – grafików pracujących np. w przemyśle filmowym – ale o każdym z nas, przeciętnie uzdolnionego użytkownika hardware’u.
  4. Czy stały wzrost zainteresowania rękodziełem, klasycznymi obszarami sztuki, wynika z naturalnego rozwoju trendu znajdującego się w opozycji do rzeczywistości wykreowanej elektronicznie?
  5. Czy wykorzystywanie „znikanie” wirtuala i jego uprzedmiotowienie to obrona przed nim, czy też totalne w nim zanurzenie?
  6. Teoretycznie wyszukanie właściwej przestrzeni do wykonania sesji fotograficznej jest szybsze, niż zaprogramowanie jej, ale jest też droższe – wynajem takiej przestrzeni, mebli, potrzebnych akcesoriów jest wiele droższy.
    Kiedy dojdzie do tego, że np. pokazy mody będą organizowane w wirtualnej przestrzeni – gdzie zeskanowane i wyrenderowane do 3D ciało modelki ubierz się w pobrane z bibliotek kreacje konkretnych projektantów mody, a oglądać je będziemy w okularach 3D z dowolnego miejsca na świecie w dowolnym czasie – np. po wykupieniu abonamentu?
  7. Czy będzie to zachęta do alienacji, czy przeciwnie, narzędzie pozwalające skupić się na otaczających nas bliskich ludziach i pozwalających „załatwiać” aktywności zawodowe w czasie, gdy domownicy śpią?

Wystawa potrwa do 20 września 2014. Ciekawa jestem, czy będziecie mieli te same wnioski, co ja 🙂

Zapraszam do Lookout Gallery.

Dodaj komentarz